🔴 Sprawdź nasze szkolenie z bezstresowego poznawania kobiet: https://atrakcyjnyfacet.pl/szkolenia/kurs-uwodzenia-rewolucja-rzeczywistosci/🔴 Moja najnowsza
Kradzież danych do logowania. Każde podejrzenie wycieku danych do logowania powinno zaowocować sprawdzeniem, czy nasz komputer, tablet, telefon nie został zainfekowany złośliwym oprogramowaniem. Należy zaktualizować antywirus i przeskanować urządzenia (niestety nie daje to 100% pewności, bo bywają problemy, których antywirusy nie
Dlaczego nikt mi nie odpisuje? Gdy piszę do kogoś np na fb to czasem dana osoba to wyświetla i nie odpisuje. A są to takie osoby, które wydaje mi się ze mnie lubią bo nie widzę powodów żeby nie. Albo dlaczego to zawsze ja musze pisać pierwsza? No ja jestem trochę nieśmiała bo ale żeby aż tak, że nikt nie pisze?
Poczucie winy jest koszmarne. Wiele osób nie chce go odczuwać. Dlatego robi wszystko, by się go pozbyć. Gdy popełnią błąd, udają, że nic się nie stało. Nie umieją przyznać się do pomyłki. Przez usta nie przechodzi im słowo „przepraszam”. Ba, często dzieje się coś zdumiewającego, coś, pozornie nielogicznego. Zamiast skruchy, pojawia się złość, agresja i […]
Możliwość pierwsza: skarga na czynności komornika. Częstym rozwiązaniem, po które sięgają wierzyciele, jest złożenie skargi na czynności komornika. Można ją złożyć zarówno, gdy komornik podjął niewłaściwe działania, jak również - co jest sytuacją częstszą - dopuścił się zaniechań (czyli np. nie podjął
“Facet ci nie odpisuje? Zanim zaczniesz obrzucać go wyzwiskami, najpierw przeczytaj jeszcze raz, co mu napisałaś i bądź ze sobą szczera. Może po prostu jesteś zbyt nachalna? Może próbujesz wymusić na nim coś, na co on nie jest gotowy? Może już traktujesz go jak swojego chłopaka, chociaż między wami nie padły żadne deklaracje?
.
Dlaczego ludzie nie odpisują na twoje wiadomości. Co oni wtedy myślą i jak traktują twoje pytania. Problem nie dotyczy tylko nastolatków. Co więcej, stał się on tak powszechny, że pojawiły się badania naukowe analizujące to zjawisko. A ty jak myślisz, z jakich powodów ludzie nie odpisują? Sprawdź czy twoje powody są równie powszechne, jak większości ludzi. Może odkryjesz nowe powody pasywności ze strony odbiorców. Pamiętaj, ze czasy się z zmieniają i ludzie coraz częściej żyją i myślą „na skróty”. Technologia skraca dystans międzyludzki, ale tym samym przyczynia się do powstania nieporozumień. Ludzie wolą siedzieć w telefonie niżeli poznać nowego człowieka, przez co społeczeństwo jest bardziej zamknięte i dzieli się na ścisłe grona znajomych w których każdy ma uczucie bezpieczeństwa i wygody. Paradoksalnie osoby podchodzące otwarcie do ludzi to „dziwaki” wzbudzający zaskoczenie. Przeniesienie życia do sieci, rozmowy na czatach Odczytują, nie odpisują. Dlaczego? „Kiedy wiadomość pozostaje bez odzewu i żadnego wyjaśnienia, nagle zostajemy sami. Nawet najbardziej pewni siebie ludzie zaczynają wtedy kwestionować swoją wartość” – przekonuje Hunt. I nie przychodzi nam do głowy, że druga strona jest właśnie czymś zajęta. Że może wsiada do samochodu czy tramwaju, robi zakupy, rozmawia z kimś bezpośrednio albo gotuje obiad. Kiedy nie odpowiada, pierwsze, o czym myślimy, to że jest nami poirytowana, zmęczona i że nie chce mieć z nami nic wspólnego. To samo działa w drugą stronę, czyli wtedy, kiedy odbiorcami wiadomości jesteśmy my. „Kiedy tylko odczytasz wiadomość – odliczanie się rozpoczyna” – pisze Hunt. Nie odpowiadając, dajemy do zrozumienia, że całkiem świadomie ignorujemy drugą stronę. „To nie najlepszy punkt wyjścia dla rozmowy, nawet wtedy, kiedy ostatecznie do niej dochodzi”. W internecie nie istnieje coś takiego jak dobra wola. Nasi rozmówcy zakładają często, że stale jesteśmy online. A jeśli nagle im znikamy – to staje się to dla nich sprawą osobistą. Sam pamiętam, że na jednym szkoleniu spotkałem daleką znajomą, która wcześniej nie odpisała mi na dwa smsy. Stwierdziłem, że nie chciała mieć ze mną kontaktu i już kilka miesięcy później na tym szkoleniu wymieniłem z nią nie więcej niż 2 zdania. Dwa tygodnie później zdziwiło mnie jej pytanie: „Dlaczego na szkoleniu byłem taki oschły?”. „Jak to dlaczego? Przecież nie odpisujesz na wiadomości, co oznacza, że nie chcesz mieć ze mną kontaktu”. Okazało się, że to było błędne myślenie i dziś jesteśmy bardzo dobrymi znajomymi. Opowiadam tą historię, abyś zauważył jak czasami błędnie możemy interpretować różne sygnały. Dlaczego tak jest? Czytaj dalej. Oczywiście problem nie odpisywania pojawia się nie tylko w relacjach koleżeńskich a i głębszych związkach, więziach rodzinnych i biznesowych. Rozważmy kilka przykładów. Jedna z ważniejszych kwestii jest taka, że żyjemy w tzw. „fake generation”. Generacji w której dużo osób udaje i nie jest sobą. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile osób w social media nie pokazuje swojego realnego życia. Sztuczne zdjęcia z siłowni, sztuczna zabawa, sztuczny samochód, partner, uśmiech …. Co jeszcze? Mieszane odczucia, presja społeczeństwa Niektórzy mogą mieć mieszane odczucia w stosunku do tego co piszesz lub o co pytasz. Jesteśmy częścią społeczeństwa, które narzuca na nas pewne zasady współżycia. Jeśli twoje wiadomości zbytnio naruszają te zasady, to mniej otwarci i bezpośredni ludzie mogą się speszyć. A w przypadku, kiedy osoba mega otwarta natrafi na nieśmiałą, to efekt będzie potęgował. Czy nowa jakość komunikacji? Komunikacja jest uproszczona, zamiast czekać kilkanaście minut lub godzin na odpowiedź, to masz ją w ciągu 3 sekund na czacie. To zmienia funkcjonowanie relacji zarówno międzyludzki jak i międzybiznesowych. W mojej branży kredytowej przyśpiesza to procesowanie wniosków kredytowych, ułatwia komunikację, bo klient może przesłać dokumenty mailem. W ciągu sekund jestem w stanie otrzymać wytłumaczenie problemu w firmie. W relacjach i związkach jest to tyle istotne, że przyjaźnie międzyludzkie utrzymują się mimo dzielącego dystansu. Uważam, że dawniej było to utrudnione, bo jak tutaj utrzymać miłość i być wiernym widząc się z partnerką raz na miesiąc? Dziś w kilka sekund łączymy się przez wideo, wiadomości, zdjęcia a nawet za pomocą Apple Watcha możemy wysłać komuś szybkość bicia swojego serca. Pożeracze czasu Ludzie nie są w stanie odnaleźć balansu pomiędzy utrzymaniem relacji, pędem życia a własnym nieogarnianiem rzeczywistości. Podążanie za realizacją wielu marzeń w połączeniu z brakiem umiejętności organizacyjnych wiąże się z tym, że osoby odczytują wiadomości, nie odpisują na nie, a później już zapominają. Takie osoby mają czas na to aby przejrzeć 50 razy dziennie instagrama/facebooka, a nie „mają czasu” odpisać. Polecam aplikację „Moment” na iPhonea w której sprawdzisz wszystkie swoje aktywności. Mój rekord to 71 podniesień telefonu w ciągu doby (jest nad czym pracować) Kończenie rozmowy w połowie Czasami zdarza się taka sytuacja, że rozmawiasz z kimś na czacie, a ta druga osoba w środku wątku przestaje odpisywać i odzywa się za 2 dni. Dziwne? Hmmm… Kiedy tak miałeś? A kiedy to ci się zdarzyło w życiu realnym? Może odpowiesz tak, jak w jednym kabarecie, „że ostatnio tak miałeś, jak załatwiałeś jakąś sprawę w ZUSie” XD. Ale wracając do samego zachowania na czacie, jest ono denerwujące i olewające rozmówcę. Moje słowa podsumowania Powodów mniejszej lub większej aktywności w social mediach jest wiele. Napisz w komentarzu, które ciebie bezpośrednio dotyczą, a które pominąłem. Może w następnym artykule zastosuje się do twoich historii. Niewątpliwie problem jest denerwujący i ciężki do rozwiązania, lecz według mnie można tutaj polecić bezpośrednie rozmowy telefoniczne niżeli te na czacie. Rozwiązanie może być prozaicznie proste, zamiast czatu używaj rozmowy telefonicznej. Takiej rozmowy raczej nie da się przerwać w trakcie 🙂 . ZAJMUJĘ SIĘ TEŻ WYCHODZENIEM Z DŁUGÓW Jeśli masz problemy ze spłatą zobowiązań, to polecam ci rozwiązanie pt.: JAK SPŁACIĆ DŁUGI I BYĆ WOLNYM CZŁOWIEKIEM >> Ile byś dał za pozbycie się długów ? << Moi klienci spłacają zadłużenie za ułamek tej kwoty. Jak to możliwe? Stosują konkretne zasady, które przygotowałem w oparciu o 7 lat doświadczenia. Aby pomóc większej ilości osób zebrałem wszystko w kurs online. 🔹Najbardziej skuteczne sposoby obniżania rat. 🔹Jak kontaktować się z bankami, aby szybciej spłacić kredyty. 🔹Żyć bez groźby windykacji/komornika. 🔹Do wdrożenia od teraz. KLIKNIJ TUTAJ LUB W LINK PONIŻEJ Jeśli doceniasz wartość jaką przekazałem – proszę udostępnij wpis dalej. UDOSTĘPNIJ ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER nie wysyłam spamu
Wybór promotora to bardzo istotna sprawa i warto od tego zacząć wybór tematu naszej pracy. Dostępność materiałów, własnie umiejętności oraz ambicje, jak i atrakcyjność samego tematu pracy magisterskiej, mają znaczący wpływ na nasz wybór. Jednak nasz promotor, jego ekspertyza, zaangażowanie i podejście do studentów zadecyduje o sukcesie albo porażce. Wspominamy na naszym blogu, że uczelnie nie przygotowują studentów do pisania i obrony prac dyplomowych. Jest to dodatkowe obciążenie dla studentów, którzy i tak mają ogrom pracy. Do tego brak współpracy, a czasem i kontaktu z promotorem pogarsza sprawę. Niewłaściwy wybór promotora może mieć spore konsekwencje takiej jak przełożenie terminu oddania pracy bądź jej obrony, a czasem nawet ukończenie studiów bez otrzymania tytułu. W tym wpisie dzielimy się doświadczeniami i podpowiadamy jak uniknąć przykrych sytuacji. Co należy do zadań promotora? Są tacy, którzy mieli w swoim akademickim życiu kilku promotorów i z perspektywy czasu cieszą się, że byli to ludzie trochę mniej zaangażowani i pomocni. Niektórzy studiowali na kilku kierunkach zaocznych i skrupulatne sprawdzanie utrudniałoby im życie. Takim studentom łatwiej sprostać wymaganiom, gdy mają wolną rękę i tylko delikatne wsparcie promotora. Inaczej mówiąc, im mniej wymaga, tym lepiej. Niektórzy tez uważają ze studia to nie szkółka, żeby prowadzić studenta za rękę i sprawdzać po nim każde zdanie. Chyba że ktoś ma problem z mobilizacją do pracy i wymagający promotor ma zapewnić, żeby w ogóle coś się działo w temacie pisania. Ale z drugiej strony nie na tym powinna polegać jego rola. Co należy do zadań promotora? prowadzenie seminarium dyplomowego, podczas którego ma przygotować studentów do samodzielnego napisania pracy dyplomowej;pomaganie w wyborze tematu, literatury przedmiotu, stawianiu tez, konstruowaniu koncepcji badawczej, ilościowej i jakościowej analizie wyników oraz opracowaniu wniosków z badań;odpowiadanie za merytoryczną poprawność pracy;sprawdzanie poszczególnych etapów pracy;wskazywanie błędów i zaznaczanie koniecznych poprawek. Jak widać, to są założenia czysto teoretyczne i w praktyce wszystko zależy od tego, jakim typem człowieka jest nasz promotor. Typy promotorów W większości uczelni student nie jest z automatu przypisany do danego promotora i może wybrać upatrzoną wcześniej osobę. Listy dostępnych promotorów są dostępne wcześniej i jest to najlepszy moment, aby przeanalizować dostępne kandydatury. Z doświadczenia wielu studentów, nożna śmiało powiedzieć, że promotorzy dzielą się na dwie zasadnicze grupy – „znający” i „nieznający” temat. Potem można się im przyjrzeć bliżej by określić, czy są (albo będą) wymagający, lub nie. Promotor znający temat i wymagający Ten typ promotora zawsze pomoże, jednak nie poprowadzi za rękę. Ma w ofercie wiele dyskusji i merytorycznych i dużą liczbę poprawek i na pewno sprawdzi znajomość tematu swoich studentów i na bieżąco obserwuje postępy. Idealny dla osób ambitnych, interesujących się danym tematem i chcących stworzyć naprawdę dobrą pracę. Promotor znający temat i niewymagający Zazwyczaj osoba posiadająca wysoki stopień naukowy i duże osiągnięcia pozauczelniane. Bardzo dobrze zna temat i jest w stanie dużo podpowiedzieć i pomoc, jednakże zwykle tego nie robi. Nie przykłada wagi do szczegółów, dlatego może wysoko ocenić świetny pomysł czy innowacyjne badania, ale przymknie oko na źle przypisy lub interpunkcje. Promotor nie znający tematu i wymagający Ten typ najczęściej zajmuje się inną dziedziną naukową, ale proboje się pokazać jako ekspert. Można się spodziewać wielu zmian koncepcji i planu pracy, a nawet tematu. Czasami nawet po napisaniu całej pracy może też stwierdzić, że jednak trzeba zmienić temat. Z reguły tez nie oferuje pomocy merytorycznej, tylko masę poprawek. Promotor nie znający tematu i niewymagający Promotor nie zna się na temacie pracy i nie wymaga tego samego od swoich studentów. Bardzo często chce od razu otrzymać całą pracę, z której może przeczyta wstęp i zakończenie. Dobry wybór dla osób pragnących jak najłatwiej i bez żadnego wysiłku napisać i zaliczyć pracę dyplomową. Co robić, gdy promotor nie odpisuje – Kilka praktycznych porad Niektóre z uczelni pozwalają studentom na samodzielny wybór promotora. Ale czasami po tym, jak już dokonaliśmy wyboru, okazuje się, że nie był on najlepszy. Dlatego można spróbować podejść inaczej do sprawy. Czy promotor zna się na zagadnieniach w temacie, na który pisana jest praca? Może właśnie tak się złożyło, że wykładowca ma braki w danej dziedzinie albo po prostu nie lubi wybranego tematu i uważa go za nudny. Może kiedyś oblał z tego egzamin albo nie powiodły się badania pod jego nadzorem i nie chce o tym pamiętać. Pamiętajmy, że promotor też jest człowiekiem, ma swoje preferencje i emocje z tym związane. W takim przypadku można rozwiać swoje wątpliwości na konsultacjach z innym pracownikiem naukowym (jeśli to jego/jej pasja, z chęcią poświęci swój czas). Ważne jest jednak, żeby promotor nie odebrał tego jako obrazę. Trzeba tez uważać, żeby nie stawiać wykładowcy w niezręcznej sytuacji, aby nie stwierdził z przerażeniem, że kompletnie nie ma pojęcia, o czym się do niego mówi. Może też się okazać, że nie ma całkowicie nici porozumienia między promotorem a studentem. Wtedy może dojść do odwrotnej sytuacji, w której student będzie namawiany do zmiany tematu na taki, który bardziej odpowiada wykładowcy. Kontakt telefoniczny zamiast mailowego Może się tak niefortunnie zdarzyć, że promotorzy są potrzebni swoim studentom właśnie wtedy, kiedy nie są dostępni. W tym czasie mogą być na zwolnieniu lekarskim, konferencji albo po prostu na urlopie i nie ma możliwości szybkiej konsultacji. Wtedy można spróbować innej formy kontaktu. Jest to o tyle ryzykowne, że trudno przewidzieć reakcje danej osoby. Niektórym wykładowcom nie przeszkadza telefon do domu, jeśli naprawdę jest coś ważnego do przedyskutowania. Ale są też ludzie, którzy wyjątkowo nie tolerują żadnej formy kontaktu, gdy są na urlopie lub zwolnieniu. Czy odpisuje na maile od studentów? Albo inaczej – czy ten typ odpisuje na maile? Może po prostu nie odpisuje wcale albo odpisuje zdawkowo. Wtedy warto wybrać się osobiście, najlepiej bez uprzedzenia. Czy można uzyskać informację, gdzie i kiedy przyjmowani są studenci? Niektórzy planują swój czas i wyznaczają dni i godziny spotkań. Warto się tym zainteresować i wiedzieć, kiedy są z góry ustalone terminy spotkań. Warto mieć takie informacje uwzględnione w planie zapasowym na wypadek, gdyby zaistniała nagła potrzeba konsultacji. Osobiste relacje z promotorem Niektórzy promotorzy wymagają obecności na zajęciach. Mogą wiec unikać kontaktu ze studentem, który nie chodzi na ich seminaria regularnie. Każdy z nas tez ma swoje sympatie i antypatie. Zasada jest prosta – albo się kogoś lubi, albo nie. Jeśli zaistniała sytuacja, w której trudno dojść do porozumienia, najlepiej jest wtedy zmienić promotora. Nie jest to idealna sytuacja, ale w końcu obie strony mają swoje cele i zadania, wiec należy sprawę potraktować bez emocji. MOŻE CI SIĘ SPODOBAĆ RÓWNIEŻ: Dziesięć rzeczy, o których warto wiedzieć przed rozpoczęciem pracy doktorskiej Kiedy pisałem swoją pracę dyplomową, za oknem było ciemno. Przez większa część jesieni i całą zimę dumnie siedziałem z nosem w książkach i dzielnie parłem naprzód przez niezliczone strony tekstu. Problem w tym, że lubiłem studia i bardzo mnie... Administracja publiczna a zarządzanie publiczne: jaka jest różnica? Często błędnie uważa się, że zarządzanie publiczne jest tym samym, co administracja publiczna. Choć te dwie dyscypliny w pewnym stopniu się pokrywają, w praktyce oznaczają pełnienie różnych obowiązków zawodowych. Administracja publiczna koncentruje się na tworzeniu polityki publicznej i koordynowaniu... Przypisy i bibliografia – styl APA 7 W październiku 2019 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (APA) wprowadziło 7. wydanie APA Publication Manual, które zastępuje 6. wydanie opublikowane w 2009 roku. W tym czasie wiele się zmieniło. Powszechniejsze stało się cytowanie materiałów online, coraz ważniejsze jest używanie języka...
(Wersja tekstowa poniżej) Co zrobić, gdy klient NIE ODPOWIADA na ofertę Od 2007 roku aktywnie sprzedaję, a to oznacza, że mam do czynienia z klientami, którzy są bardzo różni. Jedni odbierają moje telefony, które wykonuję po to, żeby domknąć deala, inni nie. Jedni decydują się podczas pierwszego kontaktu, inni potrzebują kilku kontaktów. Jedni podejmują decyzję w ciągu ułamka sekundy, a inni potrafią mnie zwodzić przez 12 miesięcy. Im więcej masz umiejętności sprzedażowych, tym większa szansa na to, że któraś z tych umiejętności odpowiednio dopasowana do klienta po drugiej stronie da efekty w postaci sprzedaży. Co zrobić, żeby przede wszystkim uniknąć takich sytuacji, w których po raz kolejny dzwonimy do klienta, a on nie odbiera telefonu i nie odpisuje na wiadomości. Sposób 1. Otóż moje doświadczenia podpowiadają mi, że jeden z najlepiej działających elementów to poproszenie klienta podczas pierwszej rozmowy, żeby dał ci odpowiedź niezależnie od tego jaka ona będzie. Rozmawiając z klientem powiedz mu o tym, że przedstawisz mu propozycję, wyślesz mu ją mailem, bądź przedstawisz mu ją telefonicznie czy po spotkaniu, natomiast oczekujesz i bardzo ci na tym zależy, żeby klient odniósł się w sposób taki czy inny do owej oferty. Tym samym zobowiązujesz go do tego, żeby nawet jeśli nie jest zainteresowany, nie chce skorzystać, to niechaj będzie zobligowany do tego, żeby chociażby napisał krótką wiadomość czy odebrał telefon i powiedział Dziękuję. Chodzi o to, żebyś nie musiał później zastanawiać się, żebyś nie miał złudnych nadziei, że coś z tego będzie. Zobowiąż klienta wypowiadając wprost np. takie zdanie: Panie kliencie mam do pana jedną prośbę, chciałbym się z panem umówić na takie rozwiązanie, że po przedstawieniu mojej oferty pan da mi informację zwrotną — tak albo nie, działamy bądź nie. Czy możemy tak się umówić? I oczekuj wyraźnej deklaracji — tak. Sposób 2. Drugi sposób, którego możesz użyć to oczywiście coś, co dziś jest tak popularne i naturalne, że wręcz wyświechtane, ale buduje relacje z klientem. Im bliższa relacja, tym większa szansa na to, że klient będzie się czół zobowiązany do tego, żeby Ci powiedzieć o swojej decyzji. Profesor Robert Cialdini w swej książce „Wywieranie wpływu na ludzi” napisał o jednej z zasad, o regule zaangażowania i konsekwencji. Stanowi ona o tym, że im bardziej się angażujemy, im mocniej się angażujemy w jakieś zadania, czynności i procesy — tym trudniej się nam z nich wycofać. Z tego powodu klientowi najłatwiej jest się rozłączyć na początku rozmowy, kiedy jeszcze nie ma z tobą żadnej relacji, a najtrudniej jest mu zrezygnować z zakupu, kiedy rozmawiacie już kilkadziesiąt minut i czuje się zobowiązany, bo poczuł z tobą jakąś nić porozumienia. Z tego też powodu jeśli w pierwszej rozmowie zbudujesz relacje z klientem rozumianą jako wejście głęboko w jego firmę, w jego potrzeby, w jego problemy. Ale też pokazanie mu, że go rozumiesz, że możesz mu pomóc, że relacja z tobą nie jest pasożytnicza, czyli że nie jest tak, iż Ty coś od niego chcesz a on nic z tego nie ma. Jest to bowiem relacja symbiotyczna, w której obydwaj wygrywacie — wtedy istnieje większa szansa na to, że klient po prostu odbierze telefon i powie Ci, co jest grane i na czym stoisz. Sposób 3. Trzeci element, który działa, a u mnie działał świetnie, to rozmawianie z klientami szczerze, wprost. Tak po huntersku. Moja filozofia życia i filozofia sprzedaży to hunter setlist. Sprzedaż w oparciu o szczerą relację z klientem: niczego nie ukrywam, a też nie chciałbym, aby klient coś ukrywał przede mną. Jeśli mogę pomóc to o tym mówię, jeśli nie mogę to mówię Nie mogę pomóc, ale może pomoże panu ta osoba… i daję namiary do swojego znajomego. Hunter setlist to jest model sprzedaży polegający na tym, że z jednej strony słucham potrzeb klienta, ale z drugiej strony staram się rozwiązać jego problemy już na etapie pierwszej rozmowy, diagnozującej jego sytuację. I nie tylko czekam na to aż klient przez 20–30 minut będzie mi mówił co jest dla niego ważne, ale ja też mówię mu co według mnie jest dla niego ważne, o czym powinien myśleć, co powinien przypilnować, jeśli chce, żeby jego biznes rósł. Nawet jeśli on nie ma takiej świadomości. Dlatego też taka hunterska sprzedaż zakłada, że w trakcie rozmowy z klientem jestem dość swobodny i pozwalam sobie na więcej. Dlatego, kiedy klient nie odbiera ode mnie telefonów, albo odbierze telefon i mówi mi Panie Karolu ja jeszcze się nie zastanowiłem, a jest to już piąty telefon i minęło już pięć miesięcy od kontaktu z nim, to wtedy szanując swój czas mówię coś takiego: Proszę pana, bardzo dobrze mi się z panem rozmawia i bardzo chciałbym zrobić z panem biznes, jednocześnie szanuję pana czas i bardzo mi zależy na tym, żeby pan uszanował mój czas. Dlatego mam ogromną prośbą, proszę mi powiedzieć, ale tak szczerze… czy coś z tego będzie?, czy będzie ten deal, o którym rozmawiamy od pięciu miesięcy? Bo jeśli tak, to ja poczekam, proszę mi powiedzieć, kiedy mam zadzwonić tak ostatecznie…, za tydzień, za dwa, za miesiąc, ja poczekam. Ale jeśli nie, to proszę mi to powiedzieć teraz uczciwie, tym samym ja nie będę już panu więcej zawracał głowy, wykreślę sobie pana ze swojego lejka sprzedażowego i po prostu skupię się na innych kontaktach, a tym samym każdy z nas pójdzie w swoją stronę. Proszę o szczerą odpowiedź. Ten sposób sformułowania propozycji, prośby w 99,99% spotyka się z akceptacją ze strony rozmówcy. Wtedy są dwie drogi: albo klient mówi Nic z tego nie będzie, albo mówi: Panie Karolu naprawdę będzie, ja bardzo pana przepraszam, mam zwariowany dzień, zwariowany miesiąc, nie było wspólnika, nie miałem kiedy z nim porozmawiać, proszę dać mi jeszcze trzy dni i będziemy działać. Wtedy wiem, że te trzy dni to jeszcze jest czas, na który mogę sobie pozwolić. W przeciwnym razie wykreślam klienta ze swojego paint plane, przynajmniej na ten moment i nie zaprzątam sobie nim głowy. To jest z korzyścią dla mnie i dla niego. Sposób 4. Kolejny element jaki mogę zastosować, to coś takiego, czego klienci nie lubią, ale z drugiej strony nie jest to złe rozwiązanie. Zadzwonić z innego numeru. Klient, który zna twój numer nie odbierze od ciebie telefonu, ale kiedy zadzwonisz z telefonu swojego kolegi okaże się, że klient odbiera, a kiedy słyszy ciebie czuje zażenowanie i jest trochę zaskoczony. Tera myślisz sobie: Nie, ja nie chcę wprowadzać klienta w taki stan, no bo nic z tego nie będzie, pomyśli sobie, że wziąłem go pod włos, nie, nie, nie, ja wolę jeszcze poczekać. W porządku, to jest twój wybór. Natomiast w tym artykule piszę o tym, co można zrobić, żeby zwiększyć sprzedaż, żeby więcej klientów odbierało telefony. A więc daję Ci rozwiązanie: zadzwoń z innego numeru telefonu, po czym powiedz: Panie kliencie, ja bardzo pana przepraszam, że dzwonię z innego numeru telefonu, bo wiem, że pan się tego nie spodziewał, ale postanowiłem to zrobić, bo po prostu nie wiem na czym stoimy, a chciałbym ten temat domknąć albo w lewo, albo w prawo. I kontynuujesz: Bardzo zależy mi na tym, żeby z panem współpracować i zrobić deala. Jednocześnie szanując pana czas… itd., itd. Jest to sposób taki trochę wytrychowy, ale skuteczny. Skuteczny przede wszystkim dla ciebie. Bo Ty jako handlowiec nie możesz mieć w głowie pootwieranych 20 tematów, z których nic nie wyjdzie, bo Ty żyjesz tymi 20 tematami i liczysz na to, że jakoś to będzie, że część z tego domknie się. One jednak nie wchodzą i jest zong. Możesz użyć oczywiście innych kanałów komunikacji: jak ktoś nie odbiera telefonów wysyłasz maila, nie odpisuje — piszesz sms–a, nie reaguje — piszesz na linkedinie, bądź na facebooku… Oczywiście kanałów jest wiele. Możesz także zadzwonić na telefon stacjonarny do firmy w której klient pracuje i poprosić o rozmowę z nim poprzez telefon stacjonarny. Te wszystkie sposoby mają oczywiście tę wadę, że klient powie: Ale co pan mnie nagabuje. A Ty wtedy powiesz: Panie kliencie, ja pana nie nagabuję, tylko dbam o pana i mój czas, proszę mi powiedzieć na czym stoimy… i wracamy do początku. Tak czy owak, nie ma stuprocentowego sposobu na to, żeby klienci odpisywali, odbierali twoje telefony. Jedno jest pewne, jeśli chcesz być traktowany poważnie to zadbaj o to, żeby mieć cywilną odwagę, zarówno kiedy jesteś sprzedawcą, jak i kupującym, aby dawać informacje wprost. Jeśli nie chcesz kupić to odbierz telefon i powiedz: Nie, dziękuję, nie jestem zainteresowany… Licząc się z tym, że jak jest dobry handlowiec, to będzie Cię przekonywał. Ale może z drugiej strony skoro będzie przekonywał to może warto to kupić? Bądź asertywny, jeśli nie chcesz kupować to mów nie, ale nie unikaj kontaktu, bo to nic dobrego dla handlowców, nic dobrego dla branży, to niestety zabiera wszystkim nam czas. Ty jako klient potem musisz uciekać się do ukrywania numerów, do ukrywania się w firmie, do nieodpisywania na sms–y, a my jako handlowcy musimy wymyślać sztuczki, co tu zrobić, żeby do Ciebie się dobić. A przecież wystarczyłoby, żebyśmy wszyscy wspólnie zaczęli się szanować, my dzwonimy do Ciebie z propozycją, a Ty odbierasz od nas telefon i mówisz Dziękuję, nie chcę, macie za drogo, nie potrzebuję, nie jestem zainteresowany, może za rok… I wszystkim nam będzie żyło się lepiej. Jeśli ten artykuł podobał Ci się i chciałbyś więcej takich materiałów, daj kciuk w górę. Będę produkował dla Ciebie więcej takiego contentu. Jeśli masz do mnie jakieś pytania, które chciałbyś mi zadać — zostaw komentarz, a ja postaram się odpowiedzieć, rozwiać twoje wątpliwości. Zapraszam Cię również na BEZPŁATNY WEBINAR dotyczący skutecznej metody sprzedażowej, którą przedstawiam krok po kroku, aby każdy mógł ją wprowadzić do swojego działania. Szkolenie jest BEZPŁATNE – > KLIKNIJ TUTAJ!
Czujesz się niebieski od podwójnego tyknięcia? ile pensów w 5 galonowym dzbanku na wodę? Zdjęcie: Jessica Jung / Instagram Pojawienie się SMS-ów radykalnie zmieniło sposób interakcji mężczyzn i kobiet. Wysyłanie SMS-ów jest wszechobecne we współczesnej kulturze randkowej, ponieważ jest tak wygodne. To jest coś, co możesz zrobić o dowolnej porze dnia i nocy. Jednak z tą wygodą wiąże się dodatkowy poziom oczekiwań i cały szereg problemów, które nigdy wcześniej nie istniały. Przed wysłaniem SMS-a było to zupełnie normalne, jeśli spędziłeś dzień lub dwa bez wiadomości od interesującego Cię obiektu. Teraz, kiedy widzisz przerażające niebieskie kleszcze, którym towarzyszy brak reakcji, wprawia twój umysł w nadbieg. Zaczynasz zakładać najgorsze i nie możesz przestać analizować i przemyśleć sytuacji. Co więc należy zrobić, gdy nie dostaniesz z powrotem SMS-a? Zachowaj spokój jak wezwać owsiankę 4 Zdjęcie: Pexels Zanim wyślesz ten (mniej) pasywny (bardziej) agresywny tekst w stylu, wiedziałem, że przeczytałeś moją wiadomość! Czy już mnie nie kochasz? - zachowaj spokój i nie podejmuj żadnych działań. Jedną z najbardziej szkodliwych rzeczy, jakie możesz zrobić, jest zakładanie najgorszego. Zamiast dzwonić do swojego faceta lub zakładać, że stracił zainteresowanie, zrozum, że istnieje wiele innych powodów, dla których nie otrzymałeś SMS-a, a najczęściej nie zawsze chodzi o Ciebie. Mógł być w pracy i nie mógł dostać się do Twojego SMS-a, albo nie miał przy sobie telefonu lub naprawdę przegapił twoją wiadomość. Przejrzyj swój tekst Zdjęcie: Pexels waga sklejki 3/8 Wróć do rozmowy tekstowej i zadaj sobie pytanie, czy Twój tekst wymagał odpowiedzi. Jeśli Twój tekst wyraźnie uzasadniał odpowiedź, możesz dać jej dzień lub dwa przed ponownym skontaktowaniem się. Nie bój się go zaprosić Zdjęcie: Pexels Czasami wysyłanie SMS-ów w tę iz powrotem nie jest możliwe, zwłaszcza w ciągu dnia. Zamiast angażować się w rozmowę, która trwa tygodniami, oszczędź sobie presji tworzenia doskonałej odpowiedzi i niepokoju związanego z czekaniem na wiadomość i zaprosić go na randkę. Facet, który nie odsyła do ciebie SMS-a, może być po prostu złym SMS-em, który wolałby zarezerwować czas na rozmowę twarzą w twarz. Pójść dalej ile łyżeczek w kieliszku Zdjęcie: Pexels Teraz, jeśli już to wszystko zrobiłeś, ale nadal nie otrzymujesz odpowiedzi, nadszedł czas, aby przejść dalej. Zamiast skupiać swój czas i energię na fiksacji na facecie, który w tej chwili na to nie zasługuje, skieruj tę uwagę z powrotem na siebie. Dbaj o swoje szczęście, a umysł zajmij się planowaniem z koleżankami, chodzeniem na siłownię lub spędzaniem czasu z rodziną. Postaw się na pierwszym miejscu - słowami Taylor Swift nic nie stoi na przeszkodzie, abyś (Ty) wychodził ze wszystkimi (jego) przyjaciółmi. Komunikacja jest dwukierunkowa. Jeśli nie stara się komunikować, nie jest wart ani sekundy twojego czasu. Bądź wdzięczny, że zdałeś sobie sprawę, że tak nie było, abyś mógł uratować sobie złamane serce.
co zrobić gdy ktoś nie odpisuje