6. Przedstawienie informacji o wybranym dziecku (omówienie jego sytuacji rodzinnej, stanu zdrowia). 7. Pierwszy kontakt przyszłych rodziców z dzieckiem tam, gdzie ono przebywa, np. w domu dziecka (można porozmawiać z wychowawcą, psychologiem, lekarzem placówki, od tej pory wolno odwiedzać dziecko). 8.
Często w ich relacjach pojawiają się wyrażenia: "nielegalne adopcje" oraz "handel ludźmi". Adopcja zagraniczna (intercountry adoption, ICA) dotyczy przeniesienia dziecka z kraju jego pochodzenia do innego kraju w celu adopcji. Jest ona postrzegana jako sposób zapewnienia dziecku w innym kraju rodziny, której było ono pozbawione w kraju
Temat: adopcja dziecka ROZPORZĄDZENIE MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ(1) z dnia 2 kwietnia 2012 r. w sprawie określenia dowodów stanowiących podstawę przyznania i wypłaty zasiłków z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa
Baza dzieci do adopcji 2023. Osoby chcące adoptować dziecko, mogą przeglądać profile dzieci do adopcji na rozmaitych stronach internetowych. Na adopcję czekają zarówno dzieci z Polski, jak i całego świata. Ośrodek adopcyjny w miejscowości Jaksice posiada własny katalog dzieci do adopcji, dostępny bezpośrednio w placówce.
Baza dzieci do adopcji 2023. Osoby chcące adoptować dziecko, mogą przeglądać profile dzieci do adopcji na rozmaitych stronach internetowych. Na adopcję czekają zarówno dzieci z Polski, jak i całego świata. Ośrodek adopcyjny w Kaliszu posiada własny katalog dzieci do adopcji, dostępny bezpośrednio w placówce.
M.: Około 9 miesięcy. Informacje przekazane podczas rozmowy telefonicznej były bardzo rzeczowe i zawierały jedynie datę urodzenia oraz płeć dziecka. Resztę informacji uzyskaliśmy podczas spotkania w OA. Oczywiście informacje, jakie przekazuje ośrodek, zależą od tego, co udało się ustalić. Adopcja to nie kupno butów.
. Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. PLiki cookies stosujemy w celu świadczenia uśług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczne na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w ustawieniach przeglądarki. Więcej szczegółow w naszej "Polityce Prywatności" To jest uproszczona wersja wybranego przez Ciebie wątku Kliknij tutaj aby przejść dalej i przeczytać pełną wersję To jest wersja lo-fi głównej zawartoĹ›ci. Aby zobaczyć peĹ‚nÄ… wersjÄ™ z wiÄ™kszÄ… zawartoĹ›ciÄ…, obrazkami i formatowaniem proszÄ™ kliknij tutaj.
Informacje ogólne RODZINA ADOPCYJNA Rodzina, która na mocy orzeczenia sądu przyjmuje dziecko, uzyskujące taki sam status prawny, jak gdyby było ich rodzonym dzieckiem. Dziecko zyskuje także prawa do krewnych swoich rodziców i zrywają się więzy z rodziną pochodzenia. Dziecko zyskuje nowe nazwisko. OKOLICZNOŚCI ADOPCJI PRZYSPOSOBIĆ (ADOPTOWAĆ) można dziecko tylko dla jego dobra. Adopcja jest możliwa, kiedy rodzice dziecka: nie żyją; zostali pozbawieni władzy rodzicielskiej; wyrazili zgodę na przysposobienie dziecka – tzw. zgodę in blanco; są ubezwłasnowolnieni. OSOBA ADOPTOWANA ADOPTOWAĆ (PRZYSPOSOBIĆ) można wyłącznie osobę małoletnią, przy czym jeśli dziecko ukończyło 13 rok życia wymagana jest jego zgoda na przysposobienie. WARUNKI ADOPCJI PRZYSPOSOBIĆ dziecko mogą osoby, które: mają pełną zdolność do czynności prawnych; są zdrowe psychicznie i fizycznie; są w odpowiednim wieku; mają sytuację zawodową i finansową zapewniającą utrzymanie i wychowanie dziecka; mają odpowiednie warunki mieszkaniowe; gwarantują właściwą opiekę; kierują się dobrem dziecka; tworzą stabilny i trwały związek małżeński, oparty na szacunku i miłości; kierują się wartościowymi motywami adopcji; są jednomyślni w podjęciu decyzji o adopcji. OSOBA PRZYSPOSABIAJĄCA Art. 111§1 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego stanowi: przysposobić może osoba mająca pełną zdolność do czynności prawnych, jeżeli jej kwalifikacje osobiste uzasadniają przekonanie, że będzie należycie wywiązywała się z obowiązków przysposabiającego”. Zatem ADOPTOWAĆ (PRZYSPOSOBIĆ ) może : małżeństwo bezdzietne; małżeństwo posiadające własne dzieci; osoba nie będąca w związku małżeńskim; (jednak) przysposobić wspólnie mogą tylko małżonkowie ( §1).
A jak adopcja – Agnieszka o Mariusz Ania i Tomek Przyszedł czas, że do pełni szczęścia brakowało nam już tylko jednego… tupotu maleńkich nóżek, dziecięcego gwaru, śmiechu i pisku. Po kilku latach bezskutecznych starań o dziecko straciliśmy nadzieję, odbijając się od muru, przez który nie można przeskoczyć. Próbowaliśmy jednak żyć, ciesząc się tym co mamy. I gdy wydawało się, że wszystko jest już dobrze to pragnienie znów rozpalało się w naszych sercach płomieniem, którego nie sposób ugasić. I tak bardzo bolało. Któregoś dnia przez przyjaciół poznaliśmy rodzinę, która adoptowała dziecko. Adopcja to słowo, ta myśl zaczęła w nas powoli kiełkować. Minęło jednak parę miesięcy nim zdecydowaliśmy się zrobić pierwszy krok i udaliśmy się do ośrodka adopcyjnego. Nie od razu dostaliśmy się też na kurs, musieliśmy czekać ponad pół roku, przejść kilka rozmów z psychologiem i pedagogiem. Wciąż słyszeliśmy w ośrodku adopcyjnym, że proces adopcyjny jest długi, trudny, wymagający pełnego zaangażowania. Ale im więcej było problemów, im bardziej nas zniechęcano… tym bardziej chcieliśmy. W czasie kursu dotarło do nas, że dziecko, które do nas trafi najprawdopodobniej nie będzie takie idealne, jak może byśmy chcieli, że to raczej nie będzie maluch z tzw. „dobrej rodziny”, tylko takiej która ma problemy. Wątpliwości towarzyszyły nam przez cały proces adopcyjny, raz były mniejsze, raz większe, ale wciąż były. To jednak nas nie zniechęcało. Etap kwalifikacji i ostatecznej oceny, a następnie czekania na dziecko, pamiętamy trochę jakby przez mgłę, był trudny i stresujący. Ale potem zaświeciło słońce i przyszedł do nas mały Adoptuś. I choć nie był może dla nas początkowo najpiękniejszy, najmądrzejszy, i nasze serce nie zapałało wielką miłością od razu. To każdy nowy, wspólnie spędzony dzień sprawiał, że rozkochaliśmy się w naszym Skarbie i teraz już jest najpiękniejszy i najmądrzejszy i przede wszystkim najważniejszy dla Nas Jego Nowych Rodziców. A jak adopcja – Agnieszka i Paweł Sylwia i Wojtek Na adopcję zdecydowaliśmy się dość szybko, po zaledwie dwóch latach starań o dziecko. Rodzina i przyjaciele, zachęcali nas by jeszcze próbować, uważali, że adopcja to już ostateczność. My jednak już podjęliśmy decyzję. Nie chcieliśmy dłużej czekać. Trafiliśmy do ośrodka, w którym przeszliśmy pozytywnie wstępną kwalifikację i po kilku miesiącach przystąpiliśmy do kursu adopcyjnego. Wymagał od nas sporo poświęcenia, gdyż dojeżdżaliśmy co tydzień na te spotkania blisko 100 km. Zajęcia kończyły się koło 20. Zawsze burzliwie rozmawialiśmy w drodze powrotnej. I tak któregoś razu, wracając do domu, doszliśmy do przekonania, że w zasadzie nie chcemy się ograniczać, że jesteśmy gotowi przyjąć rodzeństwo. To był dobry czas oczekiwania na nadchodzącą zmianę. Po kwalifikacji bardzo szybko (ponoć tak jest często w przypadku adopcji więcej niż jednego dziecka) usłyszeliśmy propozycję przyjęcia rodzeństwa 6 letniej Małgosi i 2 letniego Jasia. Po tygodniu dzieci już były u nas w ramach styczności ustalonej przez sąd, a po miesiącu nosiły już nasze nazwisko, a my byliśmy ich pełnoprawnymi RODZICAMI. Po roku nasza rodzina powiększyła się o Kubusia (tym razem biologicznego synka). Małgosia i Jasiu nie mogli się już doczekać jego narodzin. Kilka razy słyszeliśmy też od ludzi, których znaliśmy, opinie że mogliśmy zaczekać z tą adopcją, co innego jakbyśmy nie mogli mieć swoich dzieci, i że co „swoje” dziecko to „swoje”. A my jesteśmy szczęśliwi, że mamy całą „trójkę”, a Jaś i Małgosią są już częścią nas. Zawsze marzyliśmy o dużej rodzinie. Powoli to marzenie zaczęło się spełniać. Teraz, z perspektywy tych dwóch lat, musimy przyznać, że bycie Rodzicami to najwspanialsza przygoda życia. A jak adopcja – Marzena i Marcin Magda i Paweł Po 5 latach bezskutecznych starań o dziecko, mój mąż zaczął mówić o adopcji. Ja jednak nie chciałam. Uważałam, że jesteśmy jeszcze młodzi, że możemy mieć swoje dziecko. Adopcja wydawała mi się czymś gorszym. Była dla mnie też całkowitą przegraną równoznaczną z tym, że nie będziemy mieć biologicznego potomstwa. Moje obawy podsycali znajomi, którzy mając swoje dzieci, opowiadali o zasłyszanych gdzieś negatywnych przykładach i problemach rodzin adopcyjnych. Mój mąż początkowo próbował mnie przekonywać, że powinniśmy spróbować, ale widząc mój opór przestał naciskać, zostawił to. Któregoś dnia widziałam jak bawił się z synkiem naszych przyjaciół. Wtedy uświadomiłam sobie, że nie mogę go pozbawiać możliwości bycia Tatą. To ja umówiłam nas na pierwszą wizytę w ośrodku adopcyjnym. Muszę przyznać, że cały ten okres przygotowań, kursu, kwalifikacji a później czekania na dziecko udawałam. Adopcji bałam się najbardziej na świecie. Gdzieś w głębi mnie ten strach sprawiał, że jej nie chciałam. Najbardziej bałam się, że nie pokocham tego obcego dziecka, że zawsze będzie dla mnie obce, będzie dzieckiem innej kobiety i innego mężczyzny. Postanowiłam jednak udawać, że chcę i zrobić wszystko by nas zakwalifikowali. Robiłam to tylko dla męża. Chyba musiałam być dobrą aktorka bo nikt nas nie odrzucił. Po cichu miałam nadzieję, że może jeszcze zajdę w ciążę i wycofamy się z adopcji przed propozycją poznania dziecka. Było mi na rękę, że to tyle trwało, że ten proces przed-adopcyjny jest tak długi. W końcu jednak po dwóch latach od rozpoczęcia kursu dostaliśmy telefon z ośrodka adopcyjnego, że czeka na nas dziecko. Byłam tak przerażona, że odwlekłam o jeden dzień możliwość jego poznania. Gdy pojechaliśmy potem już z pracownikiem ośrodka do domu dziecka, gdzie przebywał 8 – miesięczny Karolek, błagałam w myślach Boga byśmy tam nie dojechali. Chłopiec był bardzo smutny i miał takie puste oczy, jakby bez życia. Nie poczułam wtedy nic więcej niż tylko współczucie. Obwiniałam się też, że wciąż go w głębi nie chce. Karolek trafił do nas bardzo szybko, sąd rodzinny zadziałał tutaj w ekspresowym tempie. Sędzia wyznaczył trzymiesięczny okres styczności, uzasadniając to jako czas potrzebny dla nas, byśmy mogli się sprawdzić jako rodzice. Może wyczuł te moje rozterki. Najdziwniejsze było jednak to co stało się potem. Karmiłam te „obce dziecko”, przebierałam, kąpałam, przytulałam w nocy gdy płakało i nie zauważyłam nawet kiedy z „obcego” stało się „moje”, „nasze”. Którejś nocy Karol miał bardzo wysoką gorączkę, której nie mogliśmy zbić, pojechaliśmy na pogotowie i tam uświadomiłam sobie jak się o niego boję i jak wiele dla mnie już znaczy. Teraz wiem, że decyzja o adopcji była najlepszą decyzją jaką mogliśmy podjąć. A Karolek chyba przez przypadek urodził się innym rodzicom, od początku był „dla nas”, a my „dla niego”. A jak adopcja – Bogusława i Tomek Więcej historii: Historie rodzin adopcyjnych z Wojewódzkiego Ośrodka Adopcyjnego – filia w Częstochowie Adopcja starszych dzieci – nasza historia A jak adopcja – Ewa i Waldemar
11 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 7283 Zarejestrowany: 10-12-2017 19:19. Posty: 20 IP: 11 grudnia 2017 16:52 | ID: 1407964 Jak sobie radzicie opryszczkami u dzieci? Wiadomo, kusi je żeby rozdrapywać, dotykać, a to tylko pogarsza sytuację...w przypadku jednego mojego dziecka wystarczy żel Urgo, ale to już 10-latek. Mój młodszy też ma często opryszczkę dosyć i zanim zdążę nałożyć urgo często już sobie rozniesie...i tak wtedy nakładamy i wiaodmo że jest lepiej, ale zastanawiam się jak małemu wytłumaczyć, że sobie szkodi dotykając się po buzi tak :( Macie jakieś doświadczenia? A swoją drogą miło mi Was poznać, na forum jestem nowa :)) Zaczynam takim dość trudnym tematem ale mam nadzieję, że zdarzy mi się humorkiem popisać też :D 1 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 11 grudnia 2017 17:06 | ID: 1407971 Fajnie że jesteś! W temacie nie pomogę. U nas opryszczka się nie zdarzyła.. Cięzka sprawa u dziecka bo coś takiego po prostu przeszkadza nawet dorosłemu a co tam dziecku.. 2 anula400 Zarejestrowany: 10-12-2017 19:19. Posty: 20 12 grudnia 2017 12:02 | ID: 1408011 Dzięki za odpowiedź :) Wiadomo, przeszkadza :( Serce mi się kraja jak na to patrzę. Tyle dobrego, że już wiem jak z opryszczką walczyć, no ale z dzieciakami małymi trudniej w chorobie, wiadomo. Pozdrawiam :) 3 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 12 grudnia 2017 17:29 | ID: 1408034 anula400 (2017-12-12 12:02:10)Dzięki za odpowiedź :) Wiadomo, przeszkadza :( Serce mi się kraja jak na to patrzę. Tyle dobrego, że już wiem jak z opryszczką walczyć, no ale z dzieciakami małymi trudniej w chorobie, wiadomo. Pozdrawiam :) Może podobnie jak u dorosłych pewnie to ten sam wirus ja powoduje 4 anula400 Zarejestrowany: 10-12-2017 19:19. Posty: 20 13 grudnia 2017 16:49 | ID: 1408064 jak leczyć wiem już mam sprawdzony sposób właśnie, chodzi mi właśnie o to jak rozmawiać z dzieckiem żeby je oduczyć dotykania :) 5 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 13 grudnia 2017 17:38 | ID: 1408066 Cięzko oduczyć jak coś siedzi i przeszkadza. Nie wiem czy można zaklejac takie miejsca bo pewnie by coś pomogło 14 grudnia 2017 16:53 | ID: 1408142 Stokrotka (2017-12-12 17:29:56) anula400 (2017-12-12 12:02:10)Dzięki za odpowiedź :) Wiadomo, przeszkadza :( Serce mi się kraja jak na to patrzę. Tyle dobrego, że już wiem jak z opryszczką walczyć, no ale z dzieciakami małymi trudniej w chorobie, wiadomo. Pozdrawiam :) Może podobnie jak u dorosłych pewnie to ten sam wirus ja powoduje Długi czas miałam spokój a teraz mi wyskoczyła. Ale sama po sobie czuję,że osłabiona jestem i nie mam takiej odporności jak wcześniej. 7 Maria Malin Zarejestrowany: 21-11-2017 12:04. Posty: 15 18 grudnia 2017 12:32 | ID: 1408425 U dorosłych Heviran działą, ale nie wiem, czy dzieci to mogą przyjmować. Zapytaj lekarza! 8 anula400 Zarejestrowany: 10-12-2017 19:19. Posty: 20 18 grudnia 2017 14:07 | ID: 1408441 Odp. na: #6W takim razie serio Ci to co my używamy polecam z całego serca, znajoma mi poleciła :) najlepsze z roziwąząń które do tej pory próbowaliśmy 9 anula400 Zarejestrowany: 10-12-2017 19:19. Posty: 20 18 grudnia 2017 14:09 | ID: 1408442 dziękuję wszystkim za odpowiedzi :) pozdrawiam 9 anula400 Zarejestrowany: 10-12-2017 19:19. Posty: 20 18 grudnia 2017 14:09 | ID: 1408443 dziękuję wszystkim za odpowiedzi :) pozdrawiam 10 Izka03 Zarejestrowany: 26-03-2021 10:49. Posty: 18 9 kwietnia 2021 10:43 | ID: 1468563 Najlepiej wytłumaczyć logicznymi argumentami, że jeśli będzie dotykał może sobie roznieść na resztę ust i będzie go dłużej bolało. Można też go chwalić, jeśli tego jakiś czas nie robi :)
Adopcja to jedna z najpiękniejszych decyzji w życiu wielu rodziców. Rodzina zastępcza to forma opieki wzorowana na modelu wychowania rodzinnego (naturalnego) dla dzieci i młodzieży trwale lub tymczasowo pozbawionych pieczy rodzicielskiej. Intencją i założeniem opieki zastępczej jest jej tymczasowość, w związku z czym, dziecko powinno przebywać w niej do momentu uregulowania sytuacji życiowej własnej rodziny. Oczywiście nie można wykluczyć i takich sytuacji, gdzie dziecko pozostanie pod opieką zastępczą aż do momentu usamodzielnienia, czyli osiągnięcia pełnoletności. Utworzenie rodziny zastępczej, w przeciwieństwie do adopcji, nie powoduje powstania więzi rodzinno – prawnej pomiędzy rodzicami zastępczymi a dzieckiem. W opiece zastępczej nie ma więc mowy o wzajemnych obowiązkach alimentacyjnych, dziedziczeniu, zmianie nazwiska oraz władzy rodzicielskiej. Zadania wychowawcze względem dziecka w rodzinie zastępczej podlegają również nadzorowi ze strony ośrodków adopcyjno – opiekuńczych lub ośrodków pomocy społecznej. Przepisy prawne (zwłaszcza Rozporządzenia do Ustawy o Pomocy Społecznej) nakładają obowiązek organizacji opieki zastępczej na centra pomocy rodzinie lub na ich zlecenie ośrodkom adopcyjno – opiekuńczym. Do zadań wyżej wymienionych instytucji należy również przeprowadzanie wywiadów środowiskowych pod kątem weryfikacji zasadności dalszego pobytu dziecka w rodzinie zastępczej oraz wspieranie tych rodzin w sytuacji kryzysu i pomoc przy rozwiązywaniu problemów wychowawczych. Cytowane wyżej przepisy prawne dokonują rozróżnienia opieki zastępczej na rodziny spokrewnione, czyli utworzone przez bliższych lub dalszych krewnych dziecka oraz rodziny niespokrewnione. Rodzina zastępcza niespokrewniona może zostać zawiązana po odpowiednim przygotowaniu i przeszkoleniu się kandydatów do pełnienia tej roli. Obowiązkowe szkolenia dla przyszłych rodzin zastępczych prowadzone są przez ośrodki adopcyjno – opiekuńcze w oparciu o programy szkoleniowe zatwierdzone przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych programów szkoleniowych jest PRIDE/Rodzinna Opieka Zastępcza i Adopcja. Najważniejszym elementem programu a w konsekwencji obowiązkiem każdej rodziny zastępczej jest podtrzymywanie – w miarę możliwości i odpowiednio do potrzeb dziecka – emocjonalnego kontaktu z rodziną naturalną. Szkolenie pomaga kandydatom na rodziny zastępcze w zrozumieniu tego problemu oraz pokazuje sposoby radzenia sobie z nim. W rodzinnej opiece zastępczej można wyróżnić, ze względu na główny cel jej działalności (funkcji), rodziny zastępcze: – opiekuńcze, sprawujące opiekę nad dziećmi trwale pozbawionymi opieki własnej rodziny, są to tzw. rodziny zastępcze długoterminowe, – pełniące rolę pogotowia rodzinnego, mogą pobierać wynagrodzenie zarówno w czasie opieki nad dzieckiem, jak w czasie pozostawania w pogotowiu, mają obowiązek przyjmować każde dziecko do 10 roku życia w sytuacji kryzysu rodzinnego, – terapeutyczne, dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej dotkniętych kalectwem oraz wymagających szkolnictwa specjalnego, – preadopcyjne, rodziny dla dzieci wobec których trwa postępowanie sądowe o przysposobienie (adopcję), – resocjalizacyjne, tworzone na podstawie przepisów Ustawy o Postępowaniu w Sprawach Nieletnich. Rodzinę zastępczą mogą utworzyć zarówno małżeństwo, jak i osoba samotna. Pierwszeństwo w utworzeniu rodziny zastępczej dla danego dziecka mają jego krewni lub osoby wskazane przez rodziców. Podstawową jednak cechą kandydatów nie jest tylko ich bliskość z dzieckiem, ale odpowiednia rękojmia prawidłowego wykonywania obowiązków wychowawczych względem dziecka. W wielu więc przypadkach rodziny zastępcze niespokrewnione są bardziej pożądane niż spokrewnione. Od kandydatów na opiekunów zastępczych wymaga się: odpowiednich warunków mieszkaniowych, stałego źródła utrzymania, polskiego obywatelstwa, stałego zamieszkania na terenie Polski, korzystania w pełni z praw cywilnych i obywatelskich, dobrego stanu zdrowia zarówno fizycznego jak i psychicznego. Rodziną zastępczą nie mogą być osoby, którym w przeszłości odebrano władzę rodzicielską wobec własnych dzieci. Przy doborze rodziny zastępczej dla danego dziecka bierze się również pod uwagę odpowiednią różnicę wieku. Jeżeli dziecko, które ukończyło 13 rok życia i winno być umieszczone w rodzinie zastępczej, wtedy konieczna jest również jego zgoda. Rodzina zastępcza otrzymuje miesięcznie od właściwego starosty pomoc finansową na pokrycie części kosztów utrzymania dziecka. Wysokość pomocy uzależniona jest od sytuacji materialnej rodziny zastępczej (dotyczy rodzin spokrewnionych) oraz od wieku i stanu zdrowia dziecka (dotyczy rodzin niespokrewnionych). Rodzina zastępcza to forma opieki wzorowana na modelu wychowania rodzinnego (naturalnego) dla dzieci i młodzieży trwale lub tymczasowo pozbawionych pieczy rodzicielskiej. Intencją i założeniem opieki zastępczej jest jej tymczasowość, w związku z czym, dziecko powinno przebywać w niej do momentu uregulowania sytuacji życiowej własnej rodziny. Oczywiście nie można wykluczyć i takich sytuacji, gdzie dziecko pozostanie pod opieką zastępczą aż do momentu usamodzielnienia, czyli osiągnięcia pełnoletności. Utworzenie rodziny zastępczej, w przeciwieństwie do adopcji, nie powoduje powstania więzi rodzinno – prawnej pomiędzy rodzicami zastępczymi a dzieckiem. W opiece zastępczej nie ma więc mowy o wzajemnych obowiązkach alimentacyjnych, dziedziczeniu, zmianie nazwiska oraz władzy rodzicielskiej. Zadania wychowawcze względem dziecka w rodzinie zastępczej podlegają również nadzorowi ze strony ośrodków adopcyjno – opiekuńczych lub ośrodków pomocy społecznej. Przepisy prawne (zwłaszcza Rozporządzenia do Ustawy o Pomocy Społecznej) nakładają obowiązek organizacji opieki zastępczej na centra pomocy rodzinie lub na ich zlecenie ośrodkom adopcyjno – opiekuńczym. Do zadań wyżej wymienionych instytucji należy również przeprowadzanie wywiadów środowiskowych pod kątem weryfikacji zasadności dalszego pobytu dziecka w rodzinie zastępczej oraz wspieranie tych rodzin w sytuacji kryzysu i pomoc przy rozwiązywaniu problemów wychowawczych. Cytowane wyżej przepisy prawne dokonują rozróżnienia opieki zastępczej na rodziny spokrewnione, czyli utworzone przez bliższych lub dalszych krewnych dziecka oraz rodziny niespokrewnione. Rodzina zastępcza niespokrewniona może zostać zawiązana po odpowiednim przygotowaniu i przeszkoleniu się kandydatów do pełnienia tej roli. Obowiązkowe szkolenia dla przyszłych rodzin zastępczych prowadzone są przez ośrodki adopcyjno – opiekuńcze w oparciu o programy szkoleniowe zatwierdzone przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych programów szkoleniowych jest PRIDE/Rodzinna Opieka Zastępcza i Adopcja. Najważniejszym elementem programu a w konsekwencji obowiązkiem każdej rodziny zastępczej jest podtrzymywanie – w miarę możliwości i odpowiednio do potrzeb dziecka – emocjonalnego kontaktu z rodziną naturalną. Szkolenie pomaga kandydatom na rodziny zastępcze w zrozumieniu tego problemu oraz pokazuje sposoby radzenia sobie z nim. W rodzinnej opiece zastępczej można wyróżnić, ze względu na główny cel jej działalności (funkcji), rodziny zastępcze: – opiekuńcze, sprawujące opiekę nad dziećmi trwale pozbawionymi opieki własnej rodziny, są to tzw. rodziny zastępcze długoterminowe, – pełniące rolę pogotowia rodzinnego, mogą pobierać wynagrodzenie zarówno w czasie opieki nad dzieckiem, jak w czasie pozostawania w pogotowiu, mają obowiązek przyjmować każde dziecko do 10 roku życia w sytuacji kryzysu rodzinnego, – terapeutyczne, dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej dotkniętych kalectwem oraz wymagających szkolnictwa specjalnego, – preadopcyjne, rodziny dla dzieci wobec których trwa postępowanie sądowe o przysposobienie (adopcję), – resocjalizacyjne, tworzone na podstawie przepisów Ustawy o Postępowaniu w Sprawach Nieletnich. Rodzinę zastępczą mogą utworzyć zarówno małżeństwo, jak i osoba samotna. Pierwszeństwo w utworzeniu rodziny zastępczej dla danego dziecka mają jego krewni lub osoby wskazane przez rodziców. Podstawową jednak cechą kandydatów nie jest tylko ich bliskość z dzieckiem, ale odpowiednia rękojmia prawidłowego wykonywania obowiązków wychowawczych względem dziecka. W wielu więc przypadkach rodziny zastępcze niespokrewnione są bardziej pożądane niż spokrewnione. Od kandydatów na opiekunów zastępczych wymaga się: odpowiednich warunków mieszkaniowych, stałego źródła utrzymania, polskiego obywatelstwa, stałego zamieszkania na terenie Polski, korzystania w pełni z praw cywilnych i obywatelskich, dobrego stanu zdrowia zarówno fizycznego jak i psychicznego. Rodziną zastępczą nie mogą być osoby, którym w przeszłości odebrano władzę rodzicielską wobec własnych dzieci. Przy doborze rodziny zastępczej dla danego dziecka bierze się również pod uwagę odpowiednią różnicę wieku. Jeżeli dziecko, które ukończyło 13 rok życia i winno być umieszczone w rodzinie zastępczej, wtedy konieczna jest również jego zgoda. Rodzina zastępcza otrzymuje miesięcznie od właściwego starosty pomoc finansową na pokrycie części kosztów utrzymania dziecka. Wysokość pomocy uzależniona jest od sytuacji materialnej rodziny zastępczej (dotyczy rodzin spokrewnionych) oraz od wieku i stanu zdrowia dziecka (dotyczy rodzin niespokrewnionych).
adopcja dziecka forum 2017